Grzegorz Gontarczyk - świadectwo nawrócenia

 

 

Urodzony w praktykującej rodzinie katolickiej, ochrzczony, bierzmowany itd. nigdy nie poznałem prawdziwego Boga, tego który stworzył świat i dał życie milionom ludzi. Szukałem Go przez całe życie. Pewnego dnia zostałem ministrantem i służąc do mszy miałem nadzieję że tam przy ołtarzu znajdę się blisko Niego. Lecz i tu Go nie było. Pojechałem więc na międzynarodowy zjazd młodzieży do Częstochowy, gdzie miał się pojawić papież Jan Paweł II. Widziałem go przez chwilę, ale Boga w nim nie było. Zadawałem sobie pytanie: Gdzie jest Prawdziwy Bóg? Czyżby nie pozostawił po sobie śladu swojej obecności?

 

Podczas jednego z ostatnich kontaktów z kościołem katolickim, kiedy to brałem ślub okazało się, że to instytucja produkująca swoje usługi, które nigdy w niczym mi nie pomogły, a tym bardziej poznać Boga. Od tego momentu przestałem praktykować tę martwą religię, a stan sprośności, rozpusty i pijaństwa od 15 - go roku życia pogłębiał się z roku na rok. To ostatnie było wiernym towarzyszem mojego życia. Choć miałem żonę i dwoje dzieci i wydawało się, że jestem dorosłym mężczyzną to alkohol zrobił ze mnie szmatę. Przy byle okazji zaglądałem do butelki, a to spowodowało utratę bliskich przyjaciół, zdrowia, reputacji i zaufania żony.

Pewnego dnia miotany przez życie raz w dole, raz na górze znalazłem się w martwym punkcie. Nie widziałem żadnego sensu życia. Codzienna praca do północy poza domem, piwo i ostre kłótnie rodzinne utworzyły krąg zdarzeń prowadzący do nikąd. Tego dnia gdzieś głęboko w sercu znalazłem myśl, że Bóg musi istnieć. Pomyślałem wtedy, że jeśli On istnieje i stworzył tak wielkie rzeczy, musi usłyszeć moje wołanie. Jadąc samochodem zacząłem prosić, aby usłyszał mój głos i ZROBIŁ COŚ, bo już mam dosyć tego bezsensownego życia. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o co Go prosić, ale chciałem, aby zmienił moje życie.

 

Miesiąc później, mój znajomy zaczął wydzwaniać do mnie do pracy i na moje problemy życiowe wciąż odpowiadał mi cytatami z Biblii. Pewnego dnia zaprosił mnie na studium biblijne u niego w domu. Normalnie nigdy bym nie przyszedł, ale ponieważ szanowałem go więc się zgodziłem. Było bardzo miło, a pastor prowadzący spotkanie wciąż korzystał z Pisma Świętego. Słowo z Biblii przeszywało mnie na wskroś. Słyszałem, że:

  • zapłatą za grzech jest śmierć
  • wszyscy zgrzeszyli i nie dostępują chwały Bożej
  • cudzołożnicy, kłaniający się przed obrazami, łakomi i kłamcy Królestwa Bożego nie odziedziczą
  • Nasze sprawiedliwości są splugawione grzechem jak biała szata krwią

 

Zrozumiałem wtedy, że zasługuję na wieczne potępienie w PIEKLE. Jednocześnie słyszałem, że:

  • Bóg dał swego Syna, aby umarł za nasze grzechy
  • Jezus Chrystus stał się grzechem za nas kiedy myśmy Go nie szukali
  • Każdy kto by wzywał imienia Jezusa zbawiony będzie
  • Jezus przyszedł, aby zbawić świat

 

Potem przyszły kolejne spotkania wśród prawdziwych chrześcijan. Czytaliśmy Słowo Boże, które zawsze było tak blisko mnie, a jednak nigdy go nie studiowałem. Jasny był już dla mnie plan Bożego zbawienia. Rozumiałem jak bardzo Bóg mnie i ciebie ukochał. On wymaga jedynie, aby każdy przyszedł w pokorze do Niego z wiarą, że nic nie możemy ofiarować Mu za życie wieczne

 

Kilka dni później - wieczorem - upadłem na kolana przed niewidzialnym ale na pewno słyszącym mnie Prawdziwym Bogiem i ze łzami w oczach przyznałem, że jestem okropnym grzesznikiem, że zasługuję na wieczne potępienie i z wiarą w zastępczą śmierć Pana Jezusa Chrystusa za mnie prosiłem Go o wybawienie, o przebaczenie mi wszystkich grzechów. Wierzę, że Bóg widział moją pokorę i słyszał moje prośby i ZBAWIŁ MNIE.

 

Teraz rozumiem sens życia. Jestem tu na ziemi nie z mojej woli. Jestem grzesznikiem nie z mojej woli. Jestem zbawiony z woli Boga. Na wieki będę z Nim w niebie. A teraz chcę Mu służyć, tłumaczyć miłość Bożą w Jezusie i być Jego świadkiem dla ciebie Dogi Czytelniku, do końca mojego życia tu na ziemi, aż PAN zabierze mnie do Siebie.

Chwała BOGU NAJWYŻSZEMU!!!

 

Amen.

 

 


Please do write if you have any questions or comments!

Home   English   Polish  Spanish  Contact